Ciśn.: 1039 hPa
Wiatr: 11 km/h 

Zgrupowanie Bruzdy
Gdy w Berlinie rozlegały się strzały na wiwat na gruzach III Rzeszy, w Grajewie w nocy z 8 na 9 maja 1945 roku kilka godzin rządzili partyzanci Armii Krajowej Obywatelskiej i NSZ, dowodzeni przez majora Jana Tabortowskiego ps. Bruzda oraz ppor. Stanisława Marchewkę ps. Ryba.
Jak ustalił badacz lokalnej historii Tomasz Dudziński, wiosną 1945 roku piwnice gmachu bezpieki i milicji były wypełnione żołnierzami podziemia. W kierownictwie powiatowego NSZ zrodził się pomysł ich odbicia. Przyłączyła się AKO. Bruzda ogłosił zgrupowanie oddziałów w obwodach Grajewo i Łomża. Zebrało się około 200 partyzantów. Siły bezpieki, milicji i komendantury NKWD były podobne liczebnie, lecz o wiele lepiej uzbrojone.
Nocny atak
Partyzanci przyszli nocą i odcięli połączenie telefoniczne miasta ze światem. Bruzda i Ryba dowodzili atakiem na budynek bezpieki, inni poszli na siedzibę milicji i komendanturę sowiecką. Zaskoczenie było całkowite. Ubecy, milicjanci i funkcjonariusze straży kolejowej poddali się, a żołnierze sowieccy (około 60) zostali zablokowani w budynku komendantury. Po obu stronach było tylko po jednym zabitym. Partyzanci uwolnili około 100 więźniów, zniszczyli wszystkie dokumenty UB, MO i Urzędu Skarbowego, zabrali pieniądze z kasy skarbówki oraz zdobytą broń i nad ranem opuścili miasto.
Krawawy odwet
Odpowiedź władzy była miażdżąca. Zaczęły się obławy. Wielu uwolnionych znów trafiło do więzienia. Pod zarzutem sprzyjania partyzantom, spadły także represje na chłopów z okolicznych wsi. Setki więźniów miesiącami siedziały w nieludzkich warunkach w piwnicy budynku bezpieki. Byli bici, torturowani, nierzadko oskarżani o bandytyzm na podstawie sfabrykowanych dowodów, a sądy na pokazowych procesach skazywały ich na wieloletnie więzienie lub śmierć.
Niezgoda po 65 latach
Dramaty ludzkie sprzed 65 lat do dziś poruszają serca i wzbudzają emocje. Na rocznicowym spotkaniu w Grajewskiej Izbie Historycznej (8 maja) nie było zgody co do oceny tamtych wydarzeń. Wywiązała się polemika na temat działalności Bruzdy i Ryby po II wojnie światowej. Bronili ich historycy IPN.
kontakty-tygodnik.com.pl
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Nie zostały wpisane jeszcze żadne komentarze...