Ciśn.: 1035 hPa
Wiatr: 11 km/h 

Dramatyczna sytuacja w białostockim ośrodku Telewizji Polskiej - alarmuje dyrekcja i prosi o pomoc lokalnych samorządowców.
Z powodu drastycznego spadku wpływów z abonamentu tegoroczny budżet ośrodka jest o ponad 40 procent mniejszy niż przed rokiem. To pozwoli jedynie na pokrycie rocznych kosztów stałych oraz emisję programów misyjnych przez kilka miesięcy. Jeżeli nic się nie zmieni, od kwietnia z regionalnej anteny może zniknąć program informacyjny "Obiektyw" oraz programy religijne i narodowościowe - możemy przeczytać w piśmie jakie do wojewody podlaskiego skierował dyrektor białostockiego ośrodka telewizji Władysław Prochowicz.
"Media regionalne wymagają pomocy. Takie ośrodki regionalne są potrzebne" - mówi rzecznik wojewody podlaskiego Jolanta Gadek. Jak dodaje, nie chodzi tylko o miejsce pracy dziennikarzy.
"Mieszkańcy naszego województwa powinni mieć możliwość uczestniczenia w życiu publicznym i mieć dostęp do programów u nas zrealizowanych, które traktują o problemach naszego województwa" - tłumaczy Jolanta Gadek.
Zdaniem wojewody częściową odpowiedzialność za trudną sytuację ośrodków regionalnych ponosi ogólnopolski zarząd spółki, którego działania zdają się marginalizować poszczególne ośrodki. Maciej Żywno, w piśmie do prezesa TVP oraz Ministra Skarbu apeluje o podjęcie działań, które umożliwią funkcjonowanie telewizji w Białymstoku.
"Sytuacja jest doskonale znana centrali i dotyczy właściwie wszystkich regionalnych ośrodków stacji" - wyjaśnia rzecznik TVP Stanisław Wojtera. Jak mówi - jedną z decyzji, która ma pomóc im przetrwać jest przeznaczenie całości wpływów abonamentowych na potrzeby oddziałów regionalnych.
radio.bialystok.pl
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.